Featured Slider

Keep it cozy

Z kożuszkiem nam do twarzy

Komu udało się zobaczyć górski śnieg w tym roku, ten ma prawdziwe szczęście! Zima w środku miasta z pozoru niewiele ma wspólnego z białą krainą lodu. O lodowego potwora powinniśmy się zacząć jednak martwić.

Podsumowanie roku 2020

Mimo, że odchodzący rok przyniósł nam bardzo wiele zawirowań, zamknął nas w domach, uniemożliwił podróże czy nawet lokalne zwiedzanie ulubionych restauracji i kawiarni - i tak udało się trochę poblogować! W 2020 roku na All my stories pojawiły się 42 posty, w tym aż 30 z nich to sesje plenerowe ze stylizacjami na każdą porę dnia, tygodnia, miesiąca i roku.

Wild wild winter

Classic camel, perfect black

Obecne zimy niczym nie przypominają tych sprzed kilkunastu lat. Lekko pochmurne albo słoneczne poranki i chłodny wiaterek - tak. Mróz, minusowe temperatury i połacie białego śniegu - zapomnijcie. Mimo, że końcówka roku to plus 4 stopnie i raczej jesienne krajobrazy, nadal zdarza nam się porządnie zmarznąć.

Snow White

Pierwszy dzień zimy

Jeśli regularnie wychodzicie na krótkie spacery, to dobrze wiecie, że zimy nie da się już nie zauważyć. Nowa pora roku oficjalnie przywitała nas lodowatym wręcz powietrzem i arktycznym wiatrem. I chociaż sceneria za oknem bardziej kojarzy się z późnią jesienią, a promienie złotego słońca mogą do złudzenia przypominać te wiosenne, nie dajcie się zwieźć! Zima zagościła we Wrocławiu na całego.

Dust on the streets

Zimowe podwórko

Zima w samym centrum metropolii rzadko przybiera bajowe kolory i przykrywa otoczenie białym puchem. Zamiast tego mamy szare, pochmurne krajobrazy, smogowe poranki, a poza świątecznie oświetlonym rynkiem - betonową dżunglę. Bez obaw, moda zna swoje miejsce na każdym podwórku.